Paznokcie
Jeden król miał piękną córkę i wielu przyjeżdżało starać się o nią. Ale ten miał ją dostać, kto jej imię zgadnie - a nikt prócz ojca i córki nie wiedział, jak się ona nazywa - kto zaś nie zgadnie, to zginie. I zjeżdżało się wielu, a że zgadnąć nie mogli, więc ich ojciec ścinać kazał. Zmartwiona tym córka chodziła raz po sadzie i mówi do siebie głośno: - O, Marcybelo! Wieleż to już paznokcie przez ciebie zaginęło! A zły duch, który nad nią się unosił, usłyszał te słowa, i wkrótce przedzierzgnął się w bogatego pana, zajechał karetą do jej dworu.- Polej ty sama! - Moja ręka nic nie będzie znaczyć, jak ja poleję - baba na to. Więc się udał na dwór i przyniósł dwa kije. Kazał babie wsadzić między te kije butelkę i polał najpierw brata, który wstał i powiedział: - A tom się wyspał, wyspał. - Spałeś na wieki - brat mówi do niego. I chodzili obaj bracia, i kamienie polewali, i dużo ludzi z tych kamieni ożywiali, i całe miasto obok zamku zaklętego poczęło się ożywiać.
„W moim odczuciu rekomendacje nadzoru są na tyle rygorystyczne, że niepotrzebne są nowe regulacje, nad którymi trwają obecnie debaty”, a raczej troska o dotrzymywanie najlepszych (może wręcz ujednoliconych) standardów w procesie oceny zdolności kredytowej klientów- mówi Wiesław Thor. „Jak do tej pory ryzyko było właściwie oceniane, a jak pokazuje praktyka chociażby BRE Banku, kredyty detaliczne są regularnie spłacane. Co więcej, odsetek tych problematycznych, chociaż nieznaczny, Babcia kosmiczna niespodziewanie oznacza dobre okienka.